Tę książkę chciałam Wam polecić
już wcześniej na Dzień Kobiet, ale się nie wyrobiłam… Mowa o książce Beaty Kowalik „No pasa nada! Nic się niedzieje. Kobiece oblicze Meksyku” (wydawnictwo Mova).
Dlaczego warto przeczytać tę
książkę? Bo dla nas – nas, czyli Kobiet XXI wieku żyjących w wolnym kraju te
historie są nieprawdopodobne… A przecież one żyją na tym samym świecie i w tym
samym czasie, co my! Meksyk prezentuje się jako zupełnie inna planeta; co ja
mówię – odległa galaktyka… Jeżeli wydaje
się Wam, ze nic już Was nie jest w stanie zaskoczyć to sięgnijcie po tę
książkę. Autorka przedstawiła 17 różnych Meksykanek. Wszystkie te historie pokazują
jak naprawdę wygląda kobiece oblicze Meksyku. Minus? Zdecydowanie za
szybko się ją czyta…
Uwielbiam literaturę faktu i różnego rodzaju reportaże więc z
całego serca tę książkę Wam polecam… „No pasa nada! Nic się nie dzieje. Kobieceoblicze Meksyku” w najlepszej obecnie cenie możecie kupić w księgarni
internetowej taniaksiazka.pl.
Fragment ze wstępu:
„Oddaję im głos. To książka o
pięknych współczesnych mujeres (czyt.
„muheres”, kobietach), które spotkałam w Meksyku, w wioskach, w bogatych
domach, przy pracy, w czasie fiesty, między przyjaciółmi i w osamotnieniu. […]
To nowe baśnie z odległej krainy.
Wciąż żyją w niej białe damy straszące na cmentarzach, złe macochy zamykają
kopciuszki w domach, czarownice rzucają uroki, a ludzie z łatwością zmieniają się
w psy lub indyki. Są i naiwne czerwone kapturki i bardzo zdeprawowani
policjanci, podstępne matki chrzestne oraz szaleni wizjonerzy, którzy za cenę
życia wyjaśniają skrywane tajemnice. Czasami jest to komedia omyłek, a czasami
ballada tylko dla dorosłych. […]
To opowieść o różnych twarzach
pięknych mujeres, które spotkałam w
Meksyku. I dzięki którym mogłam poznać i zrozumieć ten kraj choć trochę lepiej.”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz